Dzień drugi

< Dzień pierwszy | Spis treści | Dzień trzeci >

25.12.2008 Sharm El Sheikh

W Sharm wylądowaliśmy już po północy. Dostaliśmy nasze wykupione wcześniej wizy. Kolejny ładny znaczek w paszporcie. Przed terminalem czekała na nas Pni rezydent. Zostaliśmy zawiezieni do hotelu. Jest już późno, lotnisko jest położone kawałek od naszego hotelu. Droga zajmuje nam ok 30 min. Bo razem z nami jadą też inne osoby i busik zawija po kolei do innych hoteli. Na rogatkach miasta stoją żołnierze. Przejazd jest zastawiony szlabanem. Wojskowi są uzbrojeni. Hmm zupełnie jak w każdym kurorcie :)

Meldujemy się z hotelu i szybko dostajemy nasz pokój. Szybka kąpiel i do spania.

Po późnym śniadaniu wybieramy się na poznanie okolicy i odnalezienie naszego centrum nurkowego. Po wyjściu za bramę hotelu większość przejeżdżających samochodów na nas trąbi. Proponują, że nas podwiozą. Wymieniamy też trochę gotówki w banku. Muszę podać swoje dane i nazwę hotelu w którym mieszkam. W sumie nie wiem czy to takie ważne przy wymianie pieniędzy. Ale nie da się tego uniknąć.

Udaje nam się zlokalizować nasze dive center. Okazuje się, że jest ono w sąsiednim hotelu i możemy bardzo szybko się do niego dostać. Potwierdzamy rezerwację, przymierzamy kostiumy i kompletujemy sprzęt. Pianki nie są idealnym stanie ale maja długie rękawy i spodnie, będzie ciepło.

O 14 zaczynamy nasz check dive. Ponieważ nie nurkowaliśmy już od dawna taki mały trening i przypomnienie dobrze nam zrobi. Do wody wchodzimy z lądu. Już 3 metry od brzegu można zobaczyć bardzo mały kawałek rafy. Ryb jest tu całkiem sporo. Po zanurzeniu się robimy kilka podstawowych ćwiczeń. Mam problem z wyczyszczeniem maski. Mój niedawny katar jeszcze trochę przeszkadza w swobodnym oddychaniu. Później schodzimy jeszcze głębiej i po prostu cieszymy się nurkowaniem. Widoczność jest dość dobra, ale z racji, że jesteśmy blisko brzegu trzeba bardzo uważać by nie płynąć zbyt płytko. Motorówki nad nami robią trochę zamieszania. Wszystko jednak przebiega bardzo sprawnie. Po ok 45 min kończy się nasze pierwsze nurkowanie w Morzu Czerwonym. Wypełniamy dive loga i wracamy do hotelu. Kąpiel w ciepłej i słodkiej wodzie jest bardzo wskazana. Później herbata i ciasto w hotelowym barze.

Wieczorem idziemy na kolację. Po raz pierwszy kupiliśmy wycieczkę w hotelu all inclusive. Niby się zgadza, jednak czystość kieliszków do wina opowiada nam zupełnie inną historię.

basia

< Dzień pierwszy | Spis treści | Dzień trzeci >